Polanica Zdrój - Cudowne wczasy w Polanicy Zdrój
Zawsze na wypoczynek jeździliśmy nad Bałtyk. Tym razem za namową gastrologa postanowiliśmy pojechać do jakiegoś uzdrowiska. Kiedy szukaliśmy takiego, które było by najdogodniejsze ze względu na możliwość podreperowania zdrowia układu krążenia i przewodu pokarmowego to pomyśleliśmy, że Polanica Zdrój jest najlepsza. Znaleźliśmy więc pokój na stronie
Polanica Zdrój noclegi i przyjechaliśmy do tego kurortu nie wiedząc tak naprawdę co nas tu może spotkać. Sprawdziliśmy, że takie wakacje mogą być tak samo cudowne. Z pewnością znowu się tu wybierzemy.
Polanica już do kończ życia będzie mi przypominać niezapomniane dni. Poznałem tam kobietę, która też była samotna, ale odtąd już zawsze będziemy razem Taki kawał trzeba było jechać, żeby ją spotkać, ale nie żałuję. Sporo spacerowaliśmy sobie promenadą, z której słynie Polanica Zdrój . Wchodziliśmy do kawiarenek. Wiele czasu spędziliśmy w słynnej hali spacerowo- koncertowej. Dokładnie oglądaliśmy nowoczesny kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Głaskaliśmy polarnego niedźwiedzia, który w parku czeka cierpliwie na ponowne zlodowacenie, już blisko sto lat. Kumpel przekonał mnie, by na weekend wyskoczyć do Polanicy. Wprawdzie coś tam mówili mi o tym uzdrowisku, ale wyobrażałem je sobie jako miejsce dla w podeszłym wieku schorowanych ludzi, a nie dla nas sportowców. Jakież było moje zdziwienie, kiedy stwierdziłem, że
Polanica Zdrój to wymarzona kraina dla kolarzy górskich. Jeździliśmy przez całe pięć dni, aż rowery skrzypiały. Dawno nie wyżywałem się w tak odjazdowych terenach. I dawno też nie mieszkałem w takich luksusach. Polanica Zdrój noclegi ma odjazdowe. Gdy tylko dostanę kilka dni wolnego z miejsca pakuję się i wsiadam w autobus z napisem Polanica Zdrój , który zawozi mnie w moje ulubione miejsca. Cudownie jest chodzić deptakiem w tym uroczym uzdrowisku. Choć już tyle razy zachwycałem się kolorową, grającą fontannę, to zawsze mnie podnieca. Tak samo jak ta niewielka może, ale jakże ciekawa fontanna, która siłą wody toczy granitową kulę. A gdy docieram do końca ścieżki i odpoczywam wspierając się na polarnym niedźwiedziu zawsze się dziwię, dla kogo Polanica go przyjęła. Czeka na kolejne zlodowacenie? Nudzą mnie te wyjazdy z rodzicami na wczasy. Nieustannie tylko jakieś snucie się, albo leżenie na plaży. Można dostać kota z nudów. Tym razem rodzice oznajmili, że nie wybierzemy się nad Bałtyk. Naszym miejscem miała być Polanica Zdrój . No pięknie. Będę się przechadzał z dziadkami po promenadzie - pomyślałem. To co tam przeżyłem to był po prostu szok. Szybki sztuczny tor saneczkowy. Cudne baseny kąpielowe. Perfekcyjnie zrobiony teren do paitballu. Starty za wyciągarką na paralotni. Nawet stary wynajął terenówkę na przejażdżkę offroadową. Polanica to jest to.
Inne: