konferencje - Flisacy na Dunajcu.

Kiedyś miałem konferencje w Szczawnicy. Trochę tam spacerowałem. Droga do przystani jest bardzo malownicza. Przeszedłem nawet na stronę słowacką do Czerwonego Klasztoru. Czasu nie miałem wiele, ale spacer na Berenik również zaliczyłem nawet w czasie zachodu słońca. Na konferencji tak jak zawsze na konferencjach mówili trzy po trzy, więc często ludzie się spóźniali po krótkich przerwach. Hotel znajdował się w części uzdrowiskowej Szczawnicy i takie
konferencje to w nim dzień powszechny. Ostatniego dnia po obiedzie zostawiłam bagaże w recepcji, a sam pojechałem busem do Sromowców Niżnych. Tam jest przystań flisacka. Trochę się bałem, ale trzeba było to przeżyć. Piękne schronisko było widać po lewej stronie poniżej Trzech Koron. Kiedyś byłem na Sokolicy, a teraz mogłem ją zobaczyć z dołu. Potem przepłynięcie przełomem Dunajca i nareszcie przemoczeni , ale bezpieczni docieramy do przystani. Bardzo spodobały mi się Pieniny. Chciałbym przyjechać kiedyś tutaj chociaż na weekend, bo więcej czasu nie znajdę.
Inne: